Podatki sprawiedliwe

Polski system podatkowo-składkowy działa odwrotnie, niż podpowiadałaby sprawiedliwość: przeciętny pracownik oddaje państwu większą część dochodu niż osoba z samego szczytu drabiny zarobków. Razem chce to odwrócić jednym spójnym pakietem — progresywną jednolitą daniną zamiast plątaniny PIT-u i składek, likwidacją przywilejów (ryczałt, podatek liniowy, KRUS dla przedsiębiorców rolnych), opodatkowaniem kapitału tak samo jak pracy, krajowym podatkiem od wielkich majątków oraz podatkiem cyfrowym od przychodów wielkiego techu. Cel jest jeden: żeby na wspólne drogi, szkoły i szpitale składać się według zdolności płatniczej. Ten hub zbiera wszystkie postulaty podatkowe programu i rozpisuje je na osobne teksty z liczbami i źródłami.

Dlaczego polski system podatkowy jest niesprawiedliwy?

Nierówność widać najostrzej w składce zdrowotnej. Etat płaci 9% podstawy, samozatrudniony na liniowym 4,9%, na ryczałcie efektywnie ok. 1,7%, a dochód z dywidend, najmu prywatnego czy zysków kapitałowych — 0% (ZUS — składka zdrowotna). Ta sama regresywna logika przenika cały system: podatki od konsumpcji mocniej obciążają uboższych, bo cały dochód idzie u nich na bieżące potrzeby, a preferencje dla kapitału i sztywne, quasi-liniowe składki dobijają resztę. Instytut Badań Strukturalnych policzył, że dochód z pracy obarczony jest o 50% większym obciążeniem niż dochód z kapitału (J. Sawulski, IBS Policy Paper 01/2019). Skąd dokładnie bierze się ta regresywność i dlaczego najniższa grupa dochodowa oddaje proporcjonalnie najwięcej, rozkładamy w tekście Kto naprawdę dźwiga ciężar podatków.

Program Razem nazywa rzecz wprost — system „stoi na głowie", a najbogatsi „korzystają z licznych ulg, dopłat i przywilejów podatkowych" (deklaracja programowa, „Gospodarka dla ludzi"). Dysproporcja nie jest prawem natury — jest skutkiem decyzji o tym, komu wolno wybrać sobie tańszy wariant rozliczenia.

Na czym polega jednolita danina Razem?

Oś reformy to jeden, prosty i przewidywalny podatek zamiast pięciu równoległych reżimów. Zasada zapisana w deklaracji programowej brzmi:

Wprowadzimy sprawiedliwą, progresywną jednolitą daninę. Podatek będzie: prosty i niski dla 90% ludzi w Polsce; prosty i przeciętny dla kolejnych 9%; prosty i wysoki dla najlepiej zarabiającego 1%.— Deklaracja programowa Razem — „Gospodarka dla ludzi”, partiarazem.pl

W parze z jedną skalą idzie likwidacja przywilejów, które dziś wyłamują najbogatszych z reguły: koniec podatku liniowego, ryczałtu i specjalnych stawek dla duchownych, koniec KRUS dla przedsiębiorców wpisanych w system rolniczy dzięki symbolicznemu hektarowi, a dochody z nieruchomości i zysków kapitałowych opodatkowane jak dochód z pracy. Jak jedna danina porządkuje całą plątaninę reżimów i ile budżet może na tym zyskać — od ostrożnych ok. +2 mld zł do ok. +49 mld zł rocznie, zależnie od skuteczności uszczelnienia — rozpisujemy w tekście Jeden podatek zamiast plątaniny przywilejów.

Dlaczego pielęgniarka płaci wyższą stawkę niż dobrze zarabiający na ryczałcie?

Odpowiedź brzmi: arbitraż podatkowy. Efektywna stawka zależy dziś od papieru, na którym rozliczono dochód, a nie od jego wysokości. Pielęgniarka na etacie oddaje — licząc pełny klin podatkowy — ok. 40% kosztu swojej pracy, podczas gdy dobrze zarabiający na ryczałcie schodzi do dwudziestu kilku procent, a przy dochodach rzędu miliona złotych rocznie łączna stopa spada do ok. 28%, poniżej poziomu pracownika na płacy minimalnej (P. Chrostek, Analizy i Badania MF 12/2025). Kto może przejść z etatu na działalność, z działalności na ryczałt, z pensji na dywidendę, obniża daninę bez wykonania ani godziny dodatkowej pracy — a dostęp do tańszych umów rośnie wraz z dochodem. Mechanizm i jego skutki dla rynku pracy rozbieramy w tekście Dlaczego pielęgniarka płaci wyższe podatki niż influencer.

Jednolita danina zamyka tę furtkę u źródła: skoro każda forma dochodu rozlicza się według jednej progresywnej skali, zmiana rodzaju umowy przestaje zmieniać stawkę.

Ile Polska traci na łagodnym opodatkowaniu najbogatszych?

Skalę widać w porównaniu z resztą Europy. Polska zbiera w podatkach i składkach ok. 37,3% PKB przy średniej unijnej ok. 40,4% (Eurostat, dane za 2024) — różnica rzędu trzech punktów procentowych PKB, w dzisiejszych pieniądzach około 113 mld zł rocznie. Przepaść otwiera się w podatkach dochodowych: PIT i CIT dają w Polsce 7,8% PKB wobec 13,3% średnio w UE (Eurostat — Tax revenue statistics), niemal o połowę mniej. Praca i codzienne zakupy są u nas obciążone po europejsku; wysokie dochody i kapitał — wyraźnie łagodniej. Co dokładnie kryje się za tą luką i co można by za nią mieć — zdrowie, mieszkania, naukę — rozpisujemy w tekście 113 miliardów rocznie — tyle dzieli Polskę od państwa na poziomie.

Ta różnica nie jest kwotą do „ściągnięcia" jedną ustawą — jest miarą skali, o którą toczy się cały spór o to, kto składa się na państwo.

Jak opodatkować wielkie majątki i kapitał?

Najbogatsi oddają fiskusowi proporcjonalnie najmniej. Miliarderzy płacą efektywnie od 0 do 0,5% swojego majątku rocznie (EU Tax Observatory — Global Tax Evasion Report 2024), bo ich dochód pochodzi z kapitału opodatkowanego łagodniej niż praca albo w ogóle nie realizuje się jako dochód podlegający opodatkowaniu. Razem gra tu na dwóch poziomach naraz.

Krajowo — w stanowisku z 2020 roku partia zaproponowała progresywny podatek od wielkich majątków: kwotę wolną 10 mln zł (obejmuje mniej niż 0,1% najbogatszych), skalę od 1% do 8%, wpływy rzędu ~10 mld zł rocznie, krajowy rejestr majątkowy oraz exit tax w wysokości 40% majątku (powyżej 1 mld zł — 60%) przeciw wyprowadzaniu kapitału za granicę (stanowisko Razem, 2020). Unijnie — deklaracja programowa dokłada poparcie dla unijnego podatku od wielkich majątków i od transakcji kapitałowych, bo najbogatszy kapitał jest zbyt ruchliwy, by okiełznać go w pojedynkę. Dlaczego najbogatszy 1% płaci proporcjonalnie ułamek tego, co pracownik, i jak zamyka się drogę ucieczki kapitału, rozpisujemy w tekście Podatek od wielkich majątków — ile realnie płaci najbogatszy 1 procent.

Majątek nieruchomy to osobny front tej samej zasady: podatek antyspekulacyjny od trzeciego i kolejnego mieszkania ma zniechęcić do traktowania mieszkań jak „betonowego złota". Postulat rozwijamy w tekście Podatek od trzeciego mieszkania.

Jak opodatkować wielki tech, który zarabia w Polsce?

Globalne platformy osiągają w Polsce miliardowe przychody z reklamy i pośrednictwa, a podatek dochodowy rozliczają tam, gdzie mają wygodniejszą siedzibę. Klasyczny CIT tego nie łapie: zysk da się przesunąć do jurysdykcji z niższą stawką, przychód z konkretnego rynku znacznie trudniej. Dlatego Razem wpisał do programu podatek cyfrowy naliczany od przychodów wielkiego techu osiągniętych na terenie Polski. Że problem jest realny, przyznaje dziś także rząd — Ministerstwo Cyfryzacji przedstawiło w 2025 roku założenia ustawy szacujące wpływy rzędu 1,7 mld zł w 2027 roku i ponad 3 mld zł w 2030. Jak działa danina naliczana od miejsca powstania przychodu i dlaczego wyrównuje szanse polskim firmom, rozpisujemy w tekście Podatek cyfrowy — wielki tech zarabia w Polsce, a rozlicza się gdzie indziej.

Po co właściwie sprawiedliwsze podatki?

Uporządkowanie danin ma konkretny cel: usługi publiczne na europejskim poziomie. Publiczne nakłady na zdrowie to dziś ok. 6,3% PKB (OECD, Health at a Glance 2025; porównawczo GUS, 2022–2024); dojście do programowego 8% PKB wymaga rzędu 60 mld zł rocznie więcej. Składka od pensji tej luki nie domknie, bo obciąża głównie pracę i omija kapitał. Domknąć ją potrafi realna progresja, finansująca zdrowie z całego dochodu narodowego wedle zdolności płatniczej — mechanizm rozpisujemy w tekście Jak progresja podatkowa może sfinansować ochronę zdrowia. Ta sama logika stoi za nakładami na mieszkania i naukę: ciężar tam, gdzie są realne nadwyżki, korzyść dla wszystkich.

Co proponuje Razem

Pełny pakiet postulatów podatkowych z rozdziału „Gospodarka dla ludzi" (uzupełniony o krajowy podatek majątkowy ze stanowiska z 2020 roku):

  • Progresywna jednolita danina zamiast plątaniny reżimów — niska dla 90% ludzi w Polsce, przeciętna dla kolejnych 9%, wysoka dla najlepiej zarabiającego 1%.
  • Likwidacja przywilejów podatkowych i składkowych — koniec ryczałtu, podatku liniowego, specjalnych stawek dla duchownych oraz KRUS dla przedsiębiorców rolnych.
  • Kapitał opodatkowany jak praca — dochody z nieruchomości i zysków kapitałowych rozliczane tak samo jak dochód z pensji.
  • Zasada przepadku celowo nieujawnionych przychodów oraz likwidacja fundacji rodzinnych służących wyłącznie unikaniu podatków.
  • Podatek od nadzwyczajnych zysków (windfall tax).
  • Podatek cyfrowy od przychodów wielkich firm technologicznych osiągniętych na terenie Polski.
  • Krajowy, progresywny podatek od wielkich majątków (stanowisko 2020) — kwota wolna 10 mln zł, skala 1–8%, ~10 mld zł rocznie, krajowy rejestr majątkowy i exit tax 40% (powyżej 1 mld zł — 60%).
  • Poparcie dla unijnego podatku od wielkich majątków i od transakcji kapitałowych — domknięcie na poziomie, z którego kapitał nie ucieknie przed pojedynczym państwem.
  • Globalny minimalny CIT (rozdz. „Silna Polska w sprawiedliwej Europie") — hamulec na ucieczkę kapitału do rajów podatkowych.
  • Podatek antyspekulacyjny od trzeciego i kolejnego mieszkania — narzędzie przeciw traktowaniu mieszkań jak lokaty kapitału.
  • Cel nadrzędny: usługi publiczne na europejskim poziomie — zdrowie finansowane do co najmniej 8% PKB, 1% PKB rocznie na mieszkania, nauka docelowo z nakładami krajowymi ogółem (GERD, łącznie z przedsiębiorstwami) na poziomie 3% PKB.

Źródła i dalsza lektura

Najczęstsze pytania

Na czym polega jednolita danina proponowana przez Razem?

Jednolita danina to jeden, progresywny podatek zamiast pięciu równoległych reżimów — prosty i niski dla 90% ludzi w Polsce, prosty i przeciętny dla kolejnych 9%, prosty i wysoki dla najlepiej zarabiającego 1% (deklaracja programowa).

Jak miałby wyglądać podatek od wielkich majątków?

W stanowisku z 2020 r. (nie w deklaracji programowej 2025) Razem zaproponowało krajowy, progresywny podatek od majątków z kwotą wolną 10 mln zł, skalą 1–8%, wpływami rzędu ok. 10 mld zł rocznie, krajowym rejestrem majątkowym oraz exit tax w wysokości 40% majątku (60% powyżej 1 mld zł), a na poziomie unijnym popiera podatek od wielkich majątków i transakcji kapitałowych (stanowisko Razem z 2020 r.).

Czy Razem chce opodatkować wielki tech działający w Polsce?

Podatek cyfrowy ma być naliczany od przychodów wielkiego techu osiągniętych na terenie Polski, bo klasyczny CIT nie łapie zysków przesuwanych do wygodniejszych jurysdykcji; Ministerstwo Cyfryzacji szacuje wpływy rzędu 1,7 mld zł w 2027 r. i ponad 3 mld zł w 2030 r. (założenia ustawy MC, za Bankier.pl).

Jak duża jest różnica między poziomem danin w Polsce a średnią UE?

Polska zbiera w podatkach i składkach ok. 37,3% PKB wobec średniej unijnej ok. 40,4% PKB — różnica rzędu trzech punktów procentowych PKB to w dzisiejszych pieniądzach około 113 mld zł rocznie (Eurostat). To miara skali sporu o to, kto składa się na państwo, a nie kwota do ściągnięcia jedną ustawą ani cel liczbowy zapisany w programie Razem.