Twarda franczyza: dlaczego Razem chce ustawy o franczyzie

W Polsce działa około 1300 sieci franczyzowych i 83 tysiące franczyzobiorców, a rynek nie ma własnej ustawy. Poseł Razem Maciej Konieczny domaga się mocnej regulacji — bo wielka sieć i właściciel sklepiku to nie równi partnerzy.

Twarda franczyza: dlaczego Razem chce ustawy o franczyzie uczciwe-panstwo

Franczyza w Polsce urosła do rozmiarów, których prawo w ogóle nie zauważa. Według danych Polskiej Organizacji Franczyzodawców na rynku działa około 1300 sieci i 83 tysiące franczyzobiorców, a w placówkach franczyzowych pracuje ponad 480 tysięcy osób. Mimo tej skali franczyza wciąż nie ma w Polsce osobnej ustawy, a ta luka utrzymuje się nieprzypadkowo — brak regulacji jest wygodny przede wszystkim dla wielkich sieci, które w prawnej próżni same dyktują warunki umów.

Nierówni partnerzy

Umowa franczyzowa jest formalnie kontraktem dwóch przedsiębiorców, ale realna siła jest po jednej stronie. Sieć narzuca ceny, asortyment, godziny otwarcia, wyposażenie i kary umowne; franczyzobiorca — najczęściej właściciel jednego sklepu — ma to przyjąć albo odejść, zwykle po tym, jak zainwestował już oszczędności. Efekt spływa niżej: w modelu tak zwanej twardej franczyzy koszt tej asymetrii ponoszą także zatrudnieni w sklepach, na najsłabszych umowach i przy najniższych stawkach.

Sprawą zajęła się w 2025 roku sejmowa Podkomisja stała do spraw rynku pracy, na której poseł Razem Maciej Konieczny wspólnie ze Stowarzyszeniem Ajentów i Franczyzobiorców oraz NSZZ „Solidarność" przedstawił skalę problemu.

Polska potrzebuje mocnych, ustawowych regulacji, jeżeli chodzi o franczyzę. Wielka sieć handlowa i osoba prowadząca niewielki sklepik to nie są równi partnerzy. Brak regulacji w tym zakresie (…) powoduje liczne koszta po stronie prowadzących sklepy, po stronie pracowników, ale także po stronie nas wszystkich jako obywateli, bo państwo polskie traci na tym grube miliardy.— Maciej Konieczny (Razem), media.partiarazem.pl
To stanowisko posła i klubu Razem z żywego biura prasowego partii, nie punkt deklaracji programowej. Postulatem jest mocna, ustawowa regulacja franczyzy — nie jej zakaz. Wielkość „grubych miliardów" luki podatkowej to szacunek strony społecznej, weryfikowany m.in. w interpelacjach zleconych przez podkomisję.

Co proponuje Razem

  • Ustawa o franczyzie — jasne reguły chroniące słabszą stronę umowy zamiast prawnej próżni pisanej de facto przez sieci.
  • Koniec wyzysku franczyzobiorców i ich pracowników w modelu twardej franczyzy, który związkowcy z „Solidarności" nazwali najgorszym w Europie.
  • Zamknięcie luk podatkowych, przez które budżet — czyli my wszyscy — traci na nieuregulowanym rynku.

Franczyza pokazuje ten sam mechanizm co śmieciówki: asymetria władzy przeniesiona na najsłabszych. Jak wygląda to od strony praw pracujących, rozwija siostrzany serwis Razem dla pracy. Więcej o tym, jak uczciwe państwo staje po stronie ludzi, a nie układów, zbieramy w dziale Uczciwe państwo.

Źródła i dalsza lektura