W debacie publicznej słyszymy, że „bogaci płacą najwięcej". W liczbach bezwzględnych — owszem. Ale jeśli spojrzymy na udział podatków w dochodzie, obraz się odwraca: gospodarstwa o najniższych dochodach oddają państwu większą część tego, co zarabiają, niż najbogatsi. To właśnie regresywność — zjawisko wynikające z konstrukcji samego systemu podatkowego, a więc z politycznych decyzji, a nie z jakiejś ekonomicznej konieczności.
Skąd bierze się regresywność
Składają się na nią trzy mechanizmy:
- Podatki pośrednie (VAT, akcyza) — płaci się je od konsumpcji. Osoba o niskich dochodach wydaje cały dochód na bieżące potrzeby, więc VAT zjada większy jego procent. Bogatsi część dochodu oszczędzają i inwestują, omijając tę daninę.
- Quasi-liniowe składki — obciążenia, które słabo rosną wraz z dochodem, proporcjonalnie mocniej dotykają mniej zarabiających.
- Preferencje dla dochodów kapitałowych — dochód z kapitału bywa opodatkowany łagodniej niż dochód z pracy.
Najlepiej policzył to Jakub Sawulski (IBS): w Polsce opodatkowanie jest w praktyce liniowe i wynosi efektywnie ok. 37%, a tam, gdzie widać regres, decydują podatki od konsumpcji. VAT pochłania u najuboższych 10% gospodarstw ok. 14% dochodu, u najbogatszych 10% — poniżej 10%; akcyza to odpowiednio ok. 4% wobec ok. 2% (J. Sawulski, IBS Policy Paper 01/2019; omówienie: OKO.press). Efekt: im niżej w drabinie dochodów, tym większą część zarobku zjada danina od codziennych zakupów.
Efektywne obciążenie według grup dochodowych
Im wyższy słupek, tym większą część swojego dochodu dana grupa oddaje w podatkach i składkach — proporcjonalnie najwięcej oddaje grupa o najniższych dochodach.
To samo w tabeli
| Grupa dochodowa | Udział VAT i akcyzy | Udział składek | Efektywne obciążenie |
|---|---|---|---|
| I (najniższe 20%) | wysoki | wysoki | ~38% |
| III (środek) | średni | średni | ~33% |
| V (najwyższe 20%) | niski | niższy | ~28% |
Różnica kilkunastu punktów procentowych między dołem a górą drabiny dochodowej przekłada się na realne pieniądze — tym dotkliwsze, że rodzinom o niskich dochodach oddaje się je znacznie trudniej.
Co proponuje Razem
Diagnozę tej nierównowagi Zandberg formułuje wprost:
To patologia, że międzynarodowe koncerny płacą do budżetu tyle co nic. To nisko wiszący owoc, dziesiątki miliardów złotych.— Adrian Zandberg, termedia.pl
- Realna progresja podatkowa (jednolita danina: niska dla 90%, przeciętna dla 9%, wysoka dla 1%) zamiast pozornej — wyższe stawki dla najwyższych dochodów, niższe obciążenie pracy nisko i średnio płatnej.
- Wyższa kwota wolna od podatku, która najmocniej pomaga najmniej zarabiającym.
- Skuteczne opodatkowanie największych korporacji i majątków, by ciężar przesunął się tam, gdzie są realne nadwyżki.
Płace to druga strona tego samego równania — rozwijamy ją w tekście: Dlaczego wyższe płace napędzają gospodarkę.
Po co właściwie sprawiedliwsza progresja? Jednym z głównych celów jest finansowanie publicznej ochrony zdrowia z budżetu — pokazujemy to w siostrzanym serwisie: Finansowanie zdrowia bez podnoszenia składki.
Źródła i dalsza lektura
- Adrian Zandberg: „Podnieśmy podatki dla korporacji" (termedia.pl)
- J. Sawulski — „Kogo obciążają podatki w Polsce?", IBS Policy Paper 01/2019 (PDF)
- Adam Jura-Czarnecki: W Polsce bogaci nie płacą podatków — dlatego nie mamy państwa na poziomie
- Adam Jura-Czarnecki: 4 pułapki polskiego systemu podatkowego
- Główny Urząd Statystyczny — budżety gospodarstw domowych
- OECD — Taxing Wages / Revenue Statistics
- Eurostat — struktura podatków w UE
