Kto naprawdę dźwiga ciężar podatków? Regresywność polskiego systemu

Osoby o niższych dochodach oddają państwu większą część swoich pieniędzy niż najbogatsi. Tłumaczymy, skąd bierze się regresywność polskiego systemu podatkowego i co proponuje Razem.

Rzeźba Temidy (Iustitia) z mieczem na fasadzie Pałacu Sprawiedliwości w Rzymie — symbol sprawiedliwości podatkowej

W debacie publicznej słyszymy, że „bogaci płacą najwięcej". W liczbach bezwzględnych — owszem. Ale jeśli spojrzymy na udział podatków w dochodzie, obraz się odwraca: gospodarstwa o najniższych dochodach oddają państwu większą część tego, co zarabiają, niż najbogatsi. To właśnie regresywność — zjawisko wynikające z konstrukcji samego systemu podatkowego, a więc z politycznych decyzji, a nie z jakiejś ekonomicznej konieczności.

Skąd bierze się regresywność

Składają się na nią trzy mechanizmy:

  1. Podatki pośrednie (VAT, akcyza) — płaci się je od konsumpcji. Osoba o niskich dochodach wydaje cały dochód na bieżące potrzeby, więc VAT zjada większy jego procent. Bogatsi część dochodu oszczędzają i inwestują, omijając tę daninę.
  2. Quasi-liniowe składki — obciążenia, które słabo rosną wraz z dochodem, proporcjonalnie mocniej dotykają mniej zarabiających.
  3. Preferencje dla dochodów kapitałowych — dochód z kapitału bywa opodatkowany łagodniej niż dochód z pracy.

Najlepiej policzył to Jakub Sawulski (IBS): w Polsce opodatkowanie jest w praktyce liniowe i wynosi efektywnie ok. 37%, a tam, gdzie widać regres, decydują podatki od konsumpcji. VAT pochłania u najuboższych 10% gospodarstw ok. 14% dochodu, u najbogatszych 10% — poniżej 10%; akcyza to odpowiednio ok. 4% wobec ok. 2% (J. Sawulski, IBS Policy Paper 01/2019; omówienie: OKO.press). Efekt: im niżej w drabinie dochodów, tym większą część zarobku zjada danina od codziennych zakupów.

Dane poglądowe. Wartości na wykresie i w tabeli poniżej mają charakter ilustracyjny — pokazują kierunek zjawiska, a nie oficjalny pomiar. Twarde, uźródłowione liczby o rozkładzie obciążeń podaje przywołany wyżej raport IBS oraz źródła na końcu artykułu (GUS, Ministerstwo Finansów, OECD).

Efektywne obciążenie według grup dochodowych

Im wyższy słupek, tym większą część swojego dochodu dana grupa oddaje w podatkach i składkach — proporcjonalnie najwięcej oddaje grupa o najniższych dochodach.

To samo w tabeli

Grupa dochodowaUdział VAT i akcyzyUdział składekEfektywne obciążenie
I (najniższe 20%)wysokiwysoki~38%
III (środek)średniśredni~33%
V (najwyższe 20%)niskiniższy~28%

Różnica kilkunastu punktów procentowych między dołem a górą drabiny dochodowej przekłada się na realne pieniądze — tym dotkliwsze, że rodzinom o niskich dochodach oddaje się je znacznie trudniej.

Co proponuje Razem

Diagnozę tej nierównowagi Zandberg formułuje wprost:

To patologia, że międzynarodowe koncerny płacą do budżetu tyle co nic. To nisko wiszący owoc, dziesiątki miliardów złotych.— Adrian Zandberg, termedia.pl
  • Realna progresja podatkowa (jednolita danina: niska dla 90%, przeciętna dla 9%, wysoka dla 1%) zamiast pozornej — wyższe stawki dla najwyższych dochodów, niższe obciążenie pracy nisko i średnio płatnej.
  • Wyższa kwota wolna od podatku, która najmocniej pomaga najmniej zarabiającym.
  • Skuteczne opodatkowanie największych korporacji i majątków, by ciężar przesunął się tam, gdzie są realne nadwyżki.

Płace to druga strona tego samego równania — rozwijamy ją w tekście: Dlaczego wyższe płace napędzają gospodarkę.

Po co właściwie sprawiedliwsza progresja? Jednym z głównych celów jest finansowanie publicznej ochrony zdrowia z budżetu — pokazujemy to w siostrzanym serwisie: Finansowanie zdrowia bez podnoszenia składki.

Źródła i dalsza lektura