Ile naprawdę powinna wynosić płaca minimalna? Razem: dwie trzecie średniej krajowej

Płaca minimalna w 2026 roku to 4806 zł — około 54% przeciętnego wynagrodzenia. Razem chce docelowo dwóch trzecich średniej krajowej, czyli poziomu, który realnie chroni przed pracującą biedą.

Banknoty trzymane w dłoni — pieniądze i wynagrodzenie za pracę

Spór o płacę minimalną co roku sprowadza się do jednej liczby wyrwanej z kontekstu — o ile złotych w górę. Ważniejsze jest pytanie, do jakiego poziomu ta stawka w ogóle zmierza. Razem odpowiada konkretem: docelowo dwie trzecie przeciętnego wynagrodzenia w całej gospodarce. Dziś jesteśmy wyraźnie poniżej tego pułapu.

4806 zł dziś, około 5936 zł według celu Razem

Od 1 stycznia 2026 roku minimalne wynagrodzenie wynosi 4806 zł brutto, a minimalna stawka godzinowa 31,40 zł. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie w gospodarce narodowej w 2025 roku Główny Urząd Statystyczny podał na 8903,56 zł brutto. Zestawienie tych dwóch liczb daje dzisiejszą relację: płaca minimalna to około 54% przeciętnej.

Cel Razem — dwie trzecie przeciętnej — oznaczałby przy tej podstawie około 5936 zł brutto, czyli mniej więcej 1130 zł miesięcznie więcej niż dziś. Nie chodzi o jednorazową podwyżkę z dnia na dzień — deklaracja mówi wprost o poziomie „docelowym", do którego minimalna ma stopniowo dochodzić.

Punktem odniesienia jest przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej, a nie mediana — te dwie miary różnią się i dają różne kwoty. „Dwie trzecie" to cel programowy, a nie stan obecny. Kwota ~5936 zł to ⅔ przeciętnej za 2025 r.; zestawiamy minimalną z 2026 r. z ostatnią dostępną średnią roczną (2025), więc wraz ze wzrostem średniej w 2026 r. odsetek będzie nieco niższy, a luka trochę większa.

Dlaczego cel warto liczyć jako ⅔ średniej

Dzisiaj wysokość płacy minimalnej ustala się w dorocznych negocjacjach, w których punktem wyjścia bywa inflacja, a nie to, jak płaca minimalna ma się do reszty gospodarki. Efekt jest taki, że w latach szybkiego wzrostu płac minimalna zostaje w tyle, a najniżej zarabiający nie mają udziału w owocach koniunktury, którą współtworzą.

Cel wyrażony jako odsetek przeciętnej urealnia stawkę: gdy gospodarka i pensje rosną, minimum liczone jako ⅔ średniej nadąża za nimi, zamiast osuwać się względem środka rozkładu płac. Unia idzie zresztą w tę samą stronę — dyrektywa 2022/2041 o adekwatnych płacach minimalnych każe państwom oceniać adekwatność stawki wobec wartości odniesienia, zwykle 60% mediany albo 50% przeciętnego wynagrodzenia. Cel Razem — dwie trzecie przeciętnej — jest ambitniejszy niż ten unijny próg, i taki ma być: jego sensem jest wyznaczenie stawki, z której faktycznie da się utrzymać, wykraczającej poza rolę czysto formalnego minimum.

Co proponuje Razem

Kierunek jest w programie postawiony jednoznacznie:

Podniesiemy płacę minimalną — docelowo do wysokości ⅔ przeciętnego wynagrodzenia w całej gospodarce.— Deklaracja programowa Razem — „Państwo po stronie pracujących”, partiarazem.pl
  • Docelowo ⅔ przeciętnego wynagrodzenia w całej gospodarce — konkretny, policzalny poziom docelowy zapisany w programie.
  • Płaca chroniąca przed pracującą biedą — minimum, które pozwala realnie się utrzymać, a nie tylko przetrwać na granicy formalnego przeżycia.
  • Realne podniesienie najniższych wynagrodzeń — dziś minimalna sięga ok. 54% przeciętnej, a cel Razem to ⅔.

Sama płaca minimalna jest tylko dolną granicą; o tym, ile realnie zostaje w portfelach większości, decyduje cały system płac — dlatego w tym samym dziale programu Razem stawia na jawność wynagrodzeń, a wyższe płace traktuje jako motor wzrostu, nie jego hamulec. Jak ten sam postulat wygląda od strony praw pracujących, rozwija siostrzany serwis Razem dla pracy.

Źródła i dalsza lektura