Pracujemy dużo — ale czy mądrze? Polska ma jeden z najdłuższych przeciętnych czasów pracy w UE — według Eurostatu to drugie miejsce we Wspólnocie (38,7 godz. tygodniowo, zaraz po Grecji) — a mimo to nasza produktywność liczona na przepracowaną godzinę wciąż odstaje od zachodniej części kontynentu. To znaczy, że problemem nie jest „za mało godzin przy biurku", lecz to, jak te godziny są zorganizowane. Razem proponuje odwrócić logikę: mniej godzin, ta sama pensja, więcej życia poza pracą.
Długie godziny ≠ wysoka wydajność
Porównania międzynarodowe od lat pokazują tę samą rzecz: kraje, które pracują krócej, często mają wyższą produktywność na godzinę niż te pracujące długo. Polska wciąż jest po „długiej" stronie tej skali. To jednak korelacja, a nie dowód, że samo skrócenie godzin podnosi wydajność — zamożne, już produktywne gospodarki po prostu mogą sobie pozwolić na krótszy czas pracy.
Co właściwie proponuje skrócenie tygodnia
Sedno reformy to skrócenie czasu pracy bez obniżania wynagrodzenia — pracownik dostaje tyle samo, pracując mniej. Towarzyszą temu gwarancje, które chronią czas wolny przed „rozlewaniem się" obowiązków:
| Dziś (typowo) | Po reformie wg Razem |
|---|---|
| 40-godzinny tydzień pracy | 32-godzinny tydzień przy tej samej pensji |
| Urlop zależny od stażu (20 lub 26 dni) | 35 dni urlopu, niezależnie od stażu |
| Dyżur „po godzinach" bywa normą | Prawo do odłączenia się po pracy |
| Praca w niedzielę bywa słabo premiowana | 250% stawki za pracę w niedzielę, wolna niedziela min. co dwa tygodnie |
Stan obecny — 40-godzinny tydzień (art. 129 Kodeksu pracy) i 20 lub 26 dni urlopu zależnie od stażu (art. 154) — wynika wprost z Kodeksu pracy.
Zwolennicy reformy argumentują, że gdy czas pracy jest ograniczony, znika premia za „przesiadywanie", a zaczyna liczyć się efekt: krótszy tydzień może sprzyjać lepszej organizacji — mniej jałowych spotkań, mniej przestojów, mniej wypalenia. To teza poglądowa, oparta na pilotażach (zob. ramka powyżej), a nie element programu Razem — program formułuje skrócenie tygodnia jako prawo pracownicze, nie jako obietnicę zysku dla firm.
Co proponuje Razem
Wprowadzimy 32-godzinny tydzień pracy przy zachowaniu tej samej pensji i 35 dni urlopu wypoczynkowego, niezależnego od stażu. (…) Pracownicy będą mieć „prawo do odłączenia się” po godzinach oraz wolną niedzielę co najmniej raz na dwa tygodnie, niezależnie od branży. Za pracę w niedzielę przysługiwać będzie 250% stawki podstawowej.— Deklaracja programowa Partii Razem (2025), rozdz. „Państwo po stronie pracujących”, partiarazem.pl
- 32-godzinny tydzień pracy przy zachowaniu tej samej pensji.
- 35 dni urlopu wypoczynkowego, niezależnie od stażu pracy.
- Prawo do odłączenia się po godzinach i utrzymanie niedziel wolnych od handlu.
- Wolna niedziela co najmniej raz na dwa tygodnie w każdej branży; 250% stawki za pracę w niedzielę.
Jak skrócenie czasu pracy ma się do płac i wzrostu gospodarczego — rozwijamy w osobnym tekście: Płace a wzrost gospodarczy.
Źródła i dalsza lektura
- Partia Razem — „Państwo po stronie pracujących" (deklaracja programowa 2025)
- Eurostat — Polska z 2. najdłuższym tygodniem pracy w UE (38,7 godz., 2025)
- OECD — Hours worked (przeciętna roczna liczba godzin pracy)
- OECD — GDP per hour worked (produktywność na godzinę)
- Eurostat — Actual and usual hours of work
- Kodeks pracy — czas pracy (art. 129) i urlop (art. 154), ISAP
- 4 Day Week Global — wyniki pilotaży skróconego tygodnia pracy
